"Kochanie..." Joanna była trochę przestraszona i chciała uciec z jego ramion.
Nie chodziło o to, że nie chciała być blisko niego.
Po prostu, on i tak był już silny. Czasami to nie miało końca. Teraz, kiedy był nieświadomy, kiedy wpadał w szał, mógł posunąć się za daleko.
Ona była teraz taka słaba. Jak mogła to znieść?
Bruce przyciągnął ją z powrotem do swoich ramion zaborczo i nie mógł się oprzeć






