Kiedy klon to usłyszał, jeszcze bardziej się przeraził. – Co? Wy jesteście po prostu bezprawiem! Pomocy!
Carson podniósł rękę i wykonał groźny gest. – Przestań krzyczeć!
– Bo cię ukarzę.
– Panie Everetcie, co powinniśmy zrobić z tym fałszywką?
Bruce zmarszczył brwi, patrząc na klona, który wyglądał dokładnie tak jak on.
Nie mógł powstrzymać współczucia.
W końcu to on sam poprosił o sklonowanie go






