Po odejściu Arii, Richard spojrzał na Bruce'a z życzliwością. W jego oczach malował się nieukrywany podziw i satysfakcja, a także skomplikowane światło, które zdradzało, że chciał coś powiedzieć, ale się wahał.
Bruce'a przeszedł dreszcz. Nie mógł się powstrzymać i cicho zapytał: – Panie Thompson, co chciał mi pan powiedzieć?
Richard ocknął się i powiedział z uśmiechem: – Bruce, wykonałeś tę misję






