Bruce usiadł na stołku w salonie. Jego serce było w rozterce i nie wiedział, co robić.
Bruce naprawdę nie chciał dźwigać takiego ciężkiego brzemienia.
Jednak Richard już tyle powiedział. Jeśli Bruce nadal by odmawiał, wyglądałoby to mniej więcej tak, jakby nie wiedział, co jest dla niego dobre.
Piętnaście minut później.
Trzask!
Drzwi zostały otwarte.
Richard i Aria wyszli.
"Panie Everett."
"Panie






