Dlatego klon każdego dnia chował się w swoim pokoju i odmawiał spotkań z kimkolwiek. Nie chciał iść do firmy i ciągle unikał rzeczywistości.
– Tatusiu, czy to dlatego, że mamusia nie wróciła, jesteś w złym humorze?
– Nie bądź smutny, dobrze? – Lilia zamrugała swoimi dużymi oczami i ostrożnie spojrzała na wyraz twarzy klona.
Kiedy klon to usłyszał, jego serce nie mogło się powstrzymać od zmięknięci






