Natychmiast z nosa niższego ochroniarza popłynęła krew. Zdał sobie sprawę, że nie da rady małemu chłopcu, więc szybko się odwrócił i uciekł.
Tymczasem wyższy ochroniarz uciekł już z Lilią w ramionach.
Davian krzyknął: "Lilio, Lilio!"
Ochroniarze rodziny Everettów pospiesznie podeszli do Daviana. "Panie Davianie, co się stało?"
"Źli ludzie zabrali Lilię!" Davian był zarówno zaniepokojony, jak i prz






