Perspektywa George’a
W tej chwili jestem cholernie zdenerwowany. Czuję się odrobinę lepiej dopiero, gdy widzę Diamond biegnącą w moją stronę, wciąż ubraną w strój cheerliderki, z pomponami podskakującymi przy każdym kroku.
"Tatusiu!" piszczy, rzucając mi się w ramiona.
Łapię ją z łatwością, przyciągam do siebie i klepię po głowie.
Codziennie na mój widok moja córka piszczy, jakby do pokoju wszedł






