Punkt widzenia Brysona
Lekarz stada wypchnął nas z pokoju i powiedział, że potrzebuje więcej czasu na zbadanie Kiry. Wspomniał, że coś jest nie tak, tak jak podejrzewaliśmy, ale nie był pewien, czy to jest to, czego się obawiał.
Gdy niespokojnie czekaliśmy w słabo oświetlonym korytarzu, powietrze było gęste od napięcia. Czułem, jakby minęły godziny, choć upłynęły zaledwie minuty.
— To wygląda na o






