Punkt widzenia Brysona
Uśmieszek Falcona poszerzył się.
— Żadnej śmierci. Jeszcze nie. Chaos. Zamęt. Musimy sprawić, by byli zajęci wewnętrznymi problemami, podczas gdy my będziemy przygotowywać się na ich przybycie.
Rozważyłem jego słowa. Stworzenie chaosu wewnątrz Rady mogłoby kupić nam potrzebny czas, ale było to ryzykowne posunięcie. Rada była przebiegła, a każdy błąd mógł prowadzić do poważny






