Punkt widzenia Emily
Słońce zaszło już dawno temu i było późno.
Zerknęłam na mały zegarek na szafce nocnej. Była dziesiąta wieczorem, a Raiden i ja wciąż nie spaliśmy. Lucy chrapała spokojnie obok, ale ja byłam niespokojna.
Nie miałam wieści od Brysona, odkąd wyszedł, a Shawn stał cicho za drzwiami. Był milczący i na moje pytania odpowiadał, że wszystko w porządku.
Wiedziałam, że coś jest nie tak,






