Punkt widzenia Emily
Kołyszę się w przód i w tył, niepewna, gdzie jestem ani co się wokół mnie dzieje, ale jestem pewna... że się poruszam.
Próbuję nasłuchiwać uważnie jakiejkolwiek wskazówki, która pozwoli mi zrozumieć, co się dzieje. Dźwięk oddechu, choć pospieszny, nie należał do mnie. Wokół mnie byli inni.
– Jak na kogoś, kto podobno był twardy, z pewnością łatwo dała się złapać – zachichotał






