Punkt widzenia Emily
– Trz-ymaj się z da-leka! – wydukała Kira. Było jasne, że próbowała brzmieć na nieustraszoną, ale w obliczu mojej bestii rozumiałam, dlaczego w jej głosie wyraźnie czuć było strach.
Mimo grozy, która od niej biła, wyciągnęła rękę i cofnęła się. Moja bestia stała się bardzo czujna, ale nie zmieniła postaci, by podejść bliżej. Widok naszego syna, który się nas bał, musiał powstr






