Punkt widzenia Emily
Kiedy w końcu odzyskałam przytomność, leżałam w miękkim łóżku, a ciepły blask słońca wpadał przez otwarte okno. W gardle miałam sucho, a kończyny mnie bolały. Jednak żyłam.
– Wreszcie się obudziłaś.
Spojrzałam w tamtą stronę, a serce mi zamarło na widok jego twarzy. Siedział na krześle obok łóżka, a po jego zaniedbanym wyglądzie wiedziałam, że nie spał. Bryson.
Wyciągnął rękę,






