ARЄS
Spalone ciało. Stąpam po popiołach spalonych wilków. Wciągam powietrze nosem, próbując wyczuć zapach tego, kto ich zabił. Nie ma nic poza zapachem spalonego drewna i ciała.
– Ares, w pobliżu nie ma żywych wilków. Wszyscy zginęli. – Sebastian podchodzi do mnie. Krztusi się, widząc spalony palec pod gruzami. Badam teren.
Z tego, co słyszałem, to kiedyś był bar. Ale teraz zostało tylko spalone c






