Mericel
– Powiedziałeś, że dasz mi czas. Powiedziałeś, że mam trzy dni – Zefer niemal skamlał jak trzyletnie szczenię.
Usiadłam na drewnianym krześle, zakładając nogę na nogę i wpatrując się w jego krążącą po komnacie postać. Cuchnął nerwowością.
Przyzwałam jednego z moich czarnych ptaków, Cronusa, i pokierowałam pięknym stworzeniem, aby usiadło na oparciu krzesła. Uniosłam dłoń i przesunęłam ostr






