<b>M̸ericel</b>
Wpatrywałam się w swoje odbicie w lustrze, przechylając głowę. Moje palce sięgają, by powoli zacisnąć się na wisiorku na mojej szyi. Miał kształt buteleczki na eliksiry, ale był mniejszy. Jednak ta buteleczka nie zawierała toksyn, lecz krew nieśmiertelnego, Aresa.
Postukałam długimi czarnymi paznokciami w buteleczkę i mruknęłam. Dziś zostanę ukoronowana na królową wilków. Władza by






