Rȗҽ
Wyobrażałam sobie brudną wodę, wysoką trawę rosnącą dookoła i martwe kwiaty. Ale teraz, wpatrując się w strumień z zachwytem, widzę coś zupełnie innego, niż sobie wyobrażałam.
Nie było brudnej wody, była krystalicznie czysta, jak przejrzyste szkło. Dziko rosnące kwiaty wyglądały zza krótkiej trawy, ich płatki tańczyły na lekkim wietrze. Miały różne odcienie, piękne i wyjątkowe na swój sposób.






