<b>ARЄS</b>
I te słowa pchnęły mnie na skraj. Ściągam jej głowę do mojej i całuję ją, drugą ręką trzymając jej biodro, prowadząc ją, by kręciła biodrami. Była tak ciasna, że mój członek czuł, iż nie ma już miejsca na rozciąganie, co było tym bardziej niesamowite.
Tak mokra, tak gorąca i tak ciasna, to było niebo. Moje własne, osobiste niebo. Warknąłem, ssąc jej dolną wargę i wyciągając z niej pomr






