<b>₵ylester</b>
Wpatrywanie się w tę podłą sukę, gdy krew niemal całkowicie przesłaniała mi widok, nie było tym, jak wyobrażałem sobie koniec tego wieczoru. Miałem plany zjeść tyle bekonu, ile tylko zdołam, zanim ruszę tam, gdzie zakopałem księgę. Teraz jednak nie mogę tego zrobić, przykuty do zardzewiałego krzesła, które cuchnie szczynami. Jakież to przykre.
– Wzbudzasz moje zainteresowanie, Cyle






