<b>Mericel</b>
Delikatna bryza kołysała się pieszczotliwie wśród gęstych drzew, gdy szłam przez las. Moje kruki krakały w górze, przelatując z gałęzi na gałąź i podążając za mną.
Zarechotałam, gdy moje długie paznokcie przesuwały się po korze każdego drzewa, sprawiając, że umierały, podczas gdy ja inkantowałam zaklęcia. Moje bose stopy chrzęściły na martwych liściach, które spadły z niegdyś pełnyc






