Rȗҽ
– Co masz na myśli? – zapytałam ponownie, wydając się oniemiała.
– Powiedziała, że widzi przyszłość… – zaczął powoli Stefan, jakby mówił do dziecka, dopóki Gorjon nie trącił go łokciem, by się zamknął.
Stefan skłonił głowę i szybko wymamrotał: – Przepraszam, pani!
– Od śmierci jestem w stanie widzieć przyszłość. Widziałam, jak przybywasz tu ze swoim przeznaczonym. – Corlette kontynuowała i odw






