Punkt widzenia Ashley
– Proszę, przyjedź – płakałam, przyciskając telefon do ucha. Postanowiłam pójść do swojego pokoju, żeby wykonać połączenie. Mój telefon i tak tam był, ale wiedziałam, że głównym powodem, dla którego tam zostałam, było to, że byłam niewyobrażalnie zawstydzona.
Ze wszystkich rzeczy, które mi się przydarzyły, ta była najgorsza i najbardziej żenująca.
– Kochanie, co się stało? –






