<b>Arabella Rivera</b>
Westchnęłam, poprawiając niedbały kok na czubku głowy i wpatrując się w swoje odbicie w lustrze. Dzień trzeci bycia w ostatniej klasie już zaczął się od złego startu. Zaczynałam myśleć, że moje poranki są przeklęte.
– Arabella, Gwen tu jest! – Głos matki powrócił do tego sztucznego, słodkiego i radosnego tonu, którego używała, gdy w pobliżu był ktokolwiek, kto nie wiedział,






