<b>Arabella Rivera</b>
Zaskakujące ciepło wspięło się na moją szyję. – Dobra, panie certyfikowany geniuszu, który chce pozostać tajemniczy, dość tych zalotów. – Odchrząknęłam, poprawiając książkę w szafce.
Krzaczasta brew Christiana uniosła się. – Nazywasz to zalotami? Skarbie, jeszcze nic nie słyszałaś – zażartował.
Zaśmiałam się. Christian bardzo różnił się od Haidena. Podczas gdy on był lekki i






