Arabella Rivera
Łup.
Odgłos pukania do drzwi wyrywa mnie ze snu. Czułam się cieplej niż zwykle, może nawet odrobinę za gorąco.
Łup.
Znowu to samo. Nie odpuszcza, nie pozwala mi pospać. Moje ciało ciążyło od snu, a mózg wcale nie był w lepszym stanie. Nie pragnęłam niczego bardziej, niż odpłynąć i nie budzić się przez co najmniej kilka dni. Byłam aż tak zdesperowana. Naprawdę zdesperowana.
Ale ktok






