<b>Arabella Rivera</b>
– Dlaczego? – zapytała, gdy byłyśmy już w jej samochodzie; dąs zagościł na jej ustach w chwili, gdy słowa opuściły moje usta.
Uruchomiła silnik i wyjechała na główną drogę. Odwróciłam się do niej, poprawiając torebkę na kolanach. – Widziałaś tego faceta, Gwen? To przepis na katastrofę. – Odwróciłam się i spojrzałam na zewnątrz. Mój wzrok przykuł brązowy liść dębu opadający n






