Arabella Rivera
„Tak jest!” – ryknęli zboczeni chłopcy otaczający stół bilardowy na środku pokoju.
Nie wiwatowali na cześć gościa, który właśnie wygrał rundę, nie, wiwatowali na cześć blondynki tańczącej na stole. Gwen.
„Zdejmij bluzkę, mała!” – krzyknął jeden, a inni wrzasnęli z aprobatą.
To jest dokładnie powód, dla którego nienawidzę imprez.
Zacisnęłam zęby, gdy zachichotała wraz z ich okrzykam






