Arabella Rivera
Deszcz padał ulewnie, a jego bębnienie o dach ciężarówki stawało się coraz głośniejsze. Haiden wsunął dłonie na moje plecy, po czym przyciągnął mnie do siebie, aż moje piersi zderzyły się z jego twardą klatką piersiową.
Jęknął z aprobatą, oplatając mój język swoim i połykając moje jęki. Odsuwając się nieznacznie, wymruczał wprost w moje usta:
– Mam nadzieję, że wiesz, o co prosisz,






