Haiden Cross
Gdy tylko drzwi zamknęły się za Bellą i Gwen, rzuciłem się w stronę Snake'a, nie zważając na to, że rana na moim brzuchu protestowała i desperacko potrzebowała kilku szwów.
– Ty draniu! – ryknąłem, gotując się, by zetrzeć ten arogancki uśmiech z jego twarzy, dopóki nie wycelował we mnie lufy pistoletu i nie wydał cmokającego dźwięku.
– Uh-uh. Pamiętaj, mam na zewnątrz swoich ludzi. Je






