*Dzień rozdania dyplomów*
– Haiden Cross! – krzyknął pan Boyd do mikrofonu.
Haiden odwraca się, by na mnie zerknąć i puszcza mi oczko, po czym wstaje. Przygryzłam dolną wargę, by powstrzymać radosny uśmiech cisnący się na moją twarz.
– Ale z ciebie szczęściara, Arabello – zachichotała figlarnie Meredith.
Tym razem nie mogłam powstrzymać uśmiechu, który rozciągnął się na mojej twarzy. – To akurat w






