♡ Punkt widzenia Mii ♡
Kade w końcu wsiada do samochodu, a ja powstrzymuję się, by go z niego nie wyrzucić. W co on, do cholery, pogrywał? Dotykał mnie w ten sposób na oczach moich rodziców, nawet jeśli tego nie widzieli.
Nawet nie zadaję sobie trudu, by skomentować fakt, że usiadł z przodu zamiast z tyłu.
– Jestem na ciebie zła – słowa same wyślizgnęły mi się z ust i nie starałam się zbytnio ich






