Punkt widzenia Kade'a
– Nie gap się na mnie – szepnęła, wycierając wymiociny kapiące jej z brody swoją kościstą dłonią. Palce jej drżały, a bladość cery była bardzo niepokojąca.
Ochrząknęła, krzywiąc się. Musiała poczuć gorzki smak wymiocin, które właśnie z siebie wyrzuciła.
Osłabła na zimnych kafelkach, kolana ugięły się pod jej ciężarem. A kiedy pochyla się, by oprzeć głowę na ramieniu na desce






