Punkt widzenia Kade'a
Wiele rzeczy przelatywało mi teraz przez głowę, a jednak żadna z nich nie uspokoiła mnie na tyle, bym mógł utrzymać z nią kontakt wzrokowy. Mój wzrok opadł na blat.
Czułem ciężar w żołądku i gulę w gardle, którą przełknąłem. Ale przełykanie jakoś sprawiło ból i zdałem sobie sprawę, że jestem na skraju ataku paniki.
Nigdy takiego nie miałem, nie od poranka po śmierci mamy. Teg






