🌹 Perspektywa Rose 🌹
Robiliśmy zdjęcia od co najmniej dziesięciu minut. Choć nie trwało to tak długo, umierałam z głodu i musiałam się napchać, zanim zemdleję. Goście przenieśli się już do sali weselnej, oddalonej o trzy minuty drogi stąd.
– Ty, stań za nią i obejmij ją w talii – poinstruował Luke’a fotograf. Wskazywał bezpośrednio na mnie, a ja jęknęłam cicho, czując obecność Luke’a za plecami.






