Linda wzięła głęboki wdech, zanim odpowiedziała. "Dobrze, rozumiem."
I tak zakończyli rozmowę telefoniczną. Rose natychmiast kazała odpowiednim ludziom udać się w stronę szpitala. Linda natomiast usiadła w swoim pokoju. Czuła ogromny niepokój.
Wkrótce minęło dwadzieścia minut.
Linda mocno zacisnęła dłonie na telefonie. W końcu zadzwoniła do Moniki.
Monica odegrała kluczową rolę w pomocy jej wejści






