W głosie Julii słychać było nieopisaną radość. Natychmiast powiedziała: – Dobrze! Wspaniale! Babcia będzie na ciebie czekać!
– ... W porządku.
Kiedy Elisa się rozłączyła, wciąż czuła, że coś jest nie w porządku. Zadzwoniła do lokaja Posiadłości Wickamów.
– Panno Eliso?
– Panie Jones, jak ostatnio czuje się babcia?
– Emm... – w jego głosie dało się słyszeć wahanie.
Serce Elisy zamarło. – Czy napraw






