Wyraz twarzy Garetha stał się lodowaty. Spojrzał na Monikę i nic nie powiedział, ale jego wzrok był pytający.
Choć starszy pan Wickam był prezesem zarządu, nie wtrącał się w żadne sprawy firmy. To Gareth stał za jej sterami.
Jeśli zaś chodzi o Monikę, ta często spotykała się ze starszym panem Wickamem, by omawiać pewne kwestie, takie jak chociażby małżeństwo Garetha.
To potwornie irytowało Garetha






