– Co ty mu, do cholery, powiedziałaś?! Dlaczego go sprowokowałaś?!
Elisa rozchyliła usta, ale nie wydobyło się z nich ani słowo. Wyczuwając napiętą atmosferę, Rachel podeszła bliżej i odciągnęła Sheenę od Elisy. – Uspokój się, Sheen. Co dokładnie się wydarzyło?
Elisa zamknęła oczy z wyrazem skruchy na twarzy. – To wszystko moja wina.
Rachel była zdezorientowana. – Elisa?
Elisa nie kłopotała się wy






