Norman natychmiast oprzytomniał. Odwrócił wzrok od Elisy i spojrzał na zgromadzonych przed nim ludzi.
"Skoro poprosiłem Elisę o udział w tym zebraniu, wierzę, że wszyscy wiedzą, o czym chcę porozmawiać".
Nikt nic nie powiedział, ale w głębi duszy każdy rozumiał, co miał na myśli.
Elisa również milczała, siedząc spokojnie na swoim miejscu.
Normanowi nie spodobała się ta cisza i odezwał się ponownie






