Elisa uniosła brwi, ale nic nie powiedziała.
Pozostali również nie potrafili zrozumieć, dlaczego Elisa musiała tam być i tego słuchać.
Mimo to, skoro Norman tak zadecydował, nikt się nie odzywał. Pozwolili mu mówić, co tylko zechce.
Co więcej, Elisa była członkiem rodziny Benettów, a nie osobą z zewnątrz. Dlaczego więc miałoby to stanowić problem, że bierze udział w zebraniu? Było wręcz oczekiwane






