Poza tym, to był martwy punkt dla kamer.
Szkolne kamery nie obejmowały tego miejsca, a po drugiej stronie ulicy zasłaniało je drzewo.
Gdyby odzyskano nagranie, można by było zobaczyć tylko Lilę wychodzącą przez bramę szkoły, biegnącą przez ulicę, a potem po prostu znikającą.
Taki efekt chcieli osiągnąć. Dyrektor już się odwrócił i odszedł, jakby naprawdę przyszedł tylko na spacer, pogadał chwilę z






