Stary głos zabrzmiał chłodno: "Wygląda na to, że nie ma wyjścia."
Eduardo prychnął: "Nigdy nie rozumiałem, dlaczego te szczeniaki zawsze lubiły siedzieć w mieście, ale na szczęście byli tacy biedacy jak oni, bo inaczej ciężko byłoby to zdobyć."
"Eduardo." Głos po drugiej stronie stał się poważny, jakby przypominał mu, kim jest.
Eduardo odważył się to powiedzieć tylko wtedy, gdy nikogo nie było w p






