Jego słowa postawiły doktora w stan gotowości, a ten wskazał gestem w prawo.
Amelia to zauważyła i właśnie miała rozwiązać linę, na której wisiała.
Wtedy znowu rozległ się ten elegancki, arystokratyczny głos, lekki i spokojny: "Użyłem jej, by odgonić pecha, sprawdziłem jej horoskop urodzeniowy, idealnie pasuje do małżeństwa ze mną."
Doktor zatrzymał się, jakby chciał, żeby ludzie sprawdzili, co po






