Zrobiła to wszystko tylko po to, żeby jej syn dostał się do dobrej szkoły.
Kiedy jej syn to powiedział, zawahała się i podała kartę bankową…
– Oboje to twoje dzieci, ale syn jest ważniejszy, co? – Amelia trzymała kartę bankową z szyderczym uśmiechem na ustach.
Matka nadal była arogancka: – Już dałam pieniądze, przyznałam się do błędu, więc albo mnie dzisiaj aresztujecie, albo koniec. Nie chcę nawe






