Wyraz twarzy tego człowieka w ogóle się nie zmienił, kiedy to usłyszał. Palec miał już na spuście. W tym krytycznym momencie Amelia pochyliła się i rzuciła trzema srebrnymi igłami, które mocno utkwiły w jego nadgarstku. Z bólu upuścił broń.
W tej chwili Amelia wstała. Zauważyła, że osoba przed nią jakby zapomniała, kim ona jest. Zniknęła z ich oczu życzliwość, a zastąpiło ją spojrzenie pełne pogar






