W tym momencie drzwi zostały gwałtownie otwarte. Osoba stojąca w progu, widząc, co się dzieje, wpadła we wściekłość: "Co wy robicie!"
Jaeden, oszołomiony, przez chwilę nie mógł wydusić słowa: "Ja..."
Mężczyzna odepchnął go na bok, rzucił okiem na wyłączoną kamerę i sprzęt do nagrywania, a następnie spojrzał na dwóch mężczyzn stojących za nim: "Zabierzcie go stąd."
Ledwo skończył mówić, tamci dwaj






