Kilka osób siedziało wokół okrągłego stołu. Każda z nich miała na sobie czarną szatę i maskę, przedstawiającą różne zwierzęta.
To było naprawdę dziwne, jakby odprawiali jakiś rytuał.
Na środku okrągłego stołu paliła się lampa naftowa, a w tle słychać było ciche modlitwy, a nawet dźwięki eleganckiej muzyki fortepianowej.
Powodem, dla którego tu przybyli, był kontakt z tą osobą, która mogła im pomóc






