W oczach Seleny nie było śladu gniewu.
Szczególnie po tym, jak zobaczyła, że Hannah jest bezpieczna, jej ręka słabo opadła wzdłuż ciała.
Kiedy przyprowadzono ją na przesłuchanie, wciąż tak wyglądała.
Nieważne, o co pytali ją przesłuchujący, nie powiedziała ani słowa ani nie próbowała się bronić. Wyglądała, jakby już nie żyła.
– Jeszcze nie jadłaś, prawda? – Amelia przyniosła dwa pudełka z lunchem,






