Amelia wciąż zastanawiała się, jakim cudem znalazła się w formacji.
Nadal chodziło o przejęcie kogoś innego, by wejść do formacji, co normalnie nie mogło się zdarzyć, a nie było po tym żadnego śladu.
Czy miało to coś wspólnego z zaklęciem, które wyrecytował Wilczy Mentor?
To był pierwszy raz, kiedy Amelia nie mogła rozgryźć logiki.
Rozmowa po prostu nie ustawała: "W każdym razie, to nie miało z na






