Howard usłyszał straszny hałas, gdy dotarł do schodów.
Instynktownie osłonił oszołomioną Lilianę, zanim spojrzał na drzwi willi.
To był Stephen.
Howard znał Stephena. Ale nie mógł zrozumieć, co sprawiło, że Stephen, osobisty asystent, ośmielił się wyważyć drzwi jego willi.
Skąd w nim tyle odwagi?
Howard wziął Lilianę na ręce i bez strachu ruszył w stronę drzwi, a następnie powiedział ostro: "Steph






